Czy wszyscy będziemy się uczyć programowania?

Źródło zdjęcia: galeria banku zdjęć / shutterstock

„Lubiłam pisać programy komputerowe – jak to dziś mówią: «kodować» – gdy miałam czas, by się tym cieszyć i robić to dobrze. Dlatego też ciągnie mnie z powrotem do programowania, chociaż znam wiele osób, które studiowały w tym samych czasach, co ja, i, nienawidząc kodowania, nie mogły się doczekać, aż przestaną być do niego zmuszane”, pisze Rose Luckin.

Korzyści z rozumienia informatyki, w tym kodowania, polegają na tym, że zyskuje się umiejętność wytwarzania różnych rzeczy, np. aplikacji, a nie tylko ich używania; że dysponuje się możliwością czynnego wpływu na rzeczy i wydarzenia, a nie tylko biernego oczekiwania, co się stanie, bez zrozumienia jak czy dlaczego; że można zostać członkiem tętniącej życiem globalnej społeczności osób, które lubią wspólnie kodować i pracować, zmieniając sposób, w jaki korzystamy z naszej techniki i technologii.

Niemniej jednak nie jest to zajęcie dla każdego, no ale kto powiedział, że musi być. Z pewnością potrzebujemy społeczeństwa dysponującego lepszą znajomością techniki i technologii, jak to odnotowano w raporcie Foresight Wider Implications of Science and Technology (prognozowanie szerszych konsekwencji nauki i techniki) oraz raporcie Royal Society o nauczaniu informatyki w szkołach. Znajomość techniki i technologii jest niewystarczająca, by umożliwić rozpoznawanie i wykorzystywanie pojawiających się przełomowych osiągnięć technologicznych, ale czy powszechna nauka programowania jest właściwą odpowiedzią na to wyzwanie?

W Wielkiej Brytanii ważność posiadania umiejętności programowania została uznana poprzez wprowadzenie tej jesieni nowego programu nauczania informatyki, który zastąpił stary program nauczania TIK (ICT). Wszyscy rozumiemy, że oznacza to konieczność posiadania odpowiednio wykwalifikowanych nauczycieli, którzy będą w stanie uczyć takich umiejętności, a także miejsca w programie nauczania i planie lekcji. Jednak żadne rozwiązanie nie jest dane raz na zawsze, co ilustruje przestarzały program nauczania TIK. Zmiany w obszarze informatyki i programowania zachodzą w zawrotnym tempie i mogą też dotyczyć osób, które same stanowią część tego procesu. Dynamika i szybkość zachodzącej ewolucji oznacza, że zwykły tryb edukacji musi zostać dostosowany, by poradzić sobie z nauczaniem ruchomego, elastycznego i cechującego się potężną zmiennością programu nauczania. Należy też wspomnieć, że nauczanie podstaw informatyki, w tym programowania jest nie tyle trudne, co niezwykle trudne. Spośród wszystkich moich doświadczeń pedagogicznych, uczenie studentów programowania było najtrudniejszym zadaniem, z jakim musiałam się zmierzyć. Zastanawia mnie więc, w jaki sposób stworzymy i utrzymamy społeczność doskonałych w swoim fachu nauczycieli informatyki.

Oczywiście w szkoleniu i ciągłym rozwoju zawodowym nauczycieli ogromną rolę ma do odegrania sama technika i technologia. Pomocna w rzeczy samej również w nauczaniu programowania. Na przykład, technologia może zapewnić środowisko komunikacyjne, w którym pomocnicy-mediatorzy prowadzą i wiążą ze sobą dyskusje tak, aby nauczyciele dzielili się pomysłami, pytaniami i sondowali bardziej doświadczonych i znających się na rzeczy kolegów spoza swojego rodzimego miejsca pracy. Jednak do konstruowania tego rodzaju forów nieformalnych kontaktów zawodowych, za pomocą których nauczyciele mogą tworzyć wspólnoty edukacyjne, trzeba im zapewnić:
 

  • sfinansowanie czasu poświęconego przez nauczyciela i pokrycie niewielkich kosztów operacyjnych;
  • wsparcie dla ról głównych i koordynujących pomocników-mediatorów oraz
  • zachętę dla tworzenia samoorganizujących się społeczności w rodzaju TeachMeet.

Konieczna jest również akceptacja możliwego braku natychmiastowych korzyści – nauczyciele i menedżerowie uważają bowiem integrację technologii w swój kontekst nauczania za trudną. Ich postawa i pewność siebie względem techniki wpływa na szybkość orientacji i innowacyjność, a kierownictwo szkoły musi zaakceptować możliwość pewnej początkowej „porażki” i zapewnić systematyczne mechanizmy rozpowszechniania innowacji, z których będą korzystać innowacyjni nauczyciele.

Same umiejętności techniczne to za mało

Istnieje dużo więcej ważnych rzeczy, które muszą być zrozumiane, jeśli ludzie mają potrafić efektywnie wytwarzać technologie i na dobre odnosić z tego korzyści. Studenci muszą rozumieć, w jaki sposób ludzie współdziałają i ze swoimi technologiami i wykorzystują je z najlepszym skutkiem Jest to przedsięwzięcie interdyscyplinarne, obejmujące nie tylko informatykę, ale i nauki społeczne. Abu wytwarzać ciekawe zastosowania technologii, odpowiadające ich zamierzeniom, studenci muszą znać motywacyjne i subiektywne doświadczenie opracowywania i wykorzystywania technologii, a także zamierzony cel. Jeśli nie zwracać uwagi na interakcję człowiek-komputer, istnieje ryzyko, że studenci nie będą potrafili wykorzystać swojej nowo nabytej biegłości technicznej w sposób użyteczny dla społeczeństwa.

Artykuł autorstwa Rose Luckin, profesora w dziedzinie Learner Centred Design (projektowanie zorientowane na ucznia) w interdyscyplinarnym ośrodku naukowo-badawczym Londyn Knowledge Lab. Jej badania stosują metody partycypacyjne do opracowywania i ewaluacji technologii uczenia się. Jest to interdyscyplinarna praca, obejmująca obszary edukacji, psychologii, sztucznej inteligencji oraz interakcji człowiek-komputer (HCI). Rose bada relacje pomiędzy ludźmi, ich kontekstem, pojęciami, których się uczą i zasobami, które mają do dyspozycji.


Więcej zasobów:


Poglądy wyrażone w tym artykule są wyłącznie poglądami jego autora i nie odzwierciedlają oficjalnego czy urzędowego zdania czy opinii Komisji Europejskiej.